Gran Canaria koszty

Ile to kosztowało? Gran Canaria w listopadzie cz. 6

Tym wpisem chciałabym zakończyć już temat naszego zeszłorocznego wyjazdu na Gran Canarię. Trochę rozciągnęły mi się w czasie te wszystkie wpisy, bo pomysłów na tematy jest wiele, ale czasu na ich napisanie znacznie mniej. Jednak wiele osób jest ciekawych, ile kosztuje taki wyjazd i czy naprawdę opłaca się go organizować samemu. Tak więc przedstawię Wam, ile kosztował nasz wyjazd na tę wyspę w listopadzie 2017 roku i czy zmieściliśmy się w założonym budżecie. (więcej…)

krople zachwytu sierpień 2018

Krople zachwytu – sierpień 2018

Przybywam z bardzo spóźnionym wpisem o najbardziej zachwycających rzeczach sierpnia. Połowę tego letniego miesiąca spędziłam na urlopie i w podróży, więc te dwie okoliczności w dużej mierze zdeterminowały moje sierpniowe zachwyty. Bo przecież brak korków na drodze nie wygra ze Wzgórzem Zamkowym w Budapeszcie, a piękne kwiaty na rabacie (choć uwielbiam) trudno porównywać z pięknymi widokami na wybrzeżu Bułgarii. Przechodzę więc do konkretów. Co więc zachwycało mnie w sierpniu? (więcej…)

Budapeszt w jeden dzień

Budapeszt w jeden dzień – podróż sentymentalna

Nasz urlop w tym roku zaczął się wyjątkowo późno, bo dopiero w połowie sierpnia. Zwykle rozpoczynałam go mniej więcej trzy tygodnie wcześniej, więc teraz już bardzo mi się dłużyło w pracy. Jak wspominałam na FB, naszym głównym  celem była Bułgaria, ale najpierw czekała nas długa podróż samochodem. Do przejechania mieliśmy prawie 2,5 tys. kilometrów, więc oczywiste było, że musimy się gdzieś po drodze zatrzymać. I tak padło na Budapeszt. Jednak szkoda byłoby tylko się tam przespać. Stwierdziliśmy, że skoro trafia się taka okazja, to trzeba pospacerować po Budapeszcie choćby jeden dzień. (więcej…)

kropla-morza

10 faktów o Kropli Morza na 3 rocznicę bloga

Dziś mija trzecia rocznica założenia Kropli Morza. Nie będę jednak robiła tym razem żadnego podsumowania. Będzie raczej krótko, ale za to konkretnie – powiem troszkę więcej o sobie. Prawdopodobnie będą to rzeczy, których jeszcze mogliście o mnie nie wiedzieć. To dla mnie nie bardzo komfortowa sytuacja, bo nie lubię mówić o sobie – jak typowy introwertyk. Jednak czego nie robi się dla bloga i swoich czytelników! Przełamuję więc trochę swoje obawy i ujawnię kilka szczegółów z mojego życia. Mam nadzieję, że odwdzięczycie się i też coś o sobie powiecie? (więcej…)

Co ciekawego można zobaczyć we Władysławowie?

Dziś trochę powspominam, gdyż we Władysławowie byliśmy dokładnie rok temu, ale nie wiem czemu, na blogu nie pojawiła się o tym nawet wzmianka. Jednak, gdy zapytałam Was na Facebooku, czy jest jeszcze sens po roku wracać myślami do tej letniej miejscowości, to przekonywaliście mnie, że jak najbardziej. Więc z przyjemnością odświeżyłam sobie swoją pamięć, obejrzałam zdjęcia i przygotowałam dla Was największych atrakcji Władysławowa. (więcej…)

krople zachwytu lipiec 2018

Krople zachwytu – lipiec 2018

Zapraszam Was dziś na mój comiesięczny cykl „Krople zachwytu”. To wpisy, w których zatrzymuję się na chwilę i rozmyślam nad mijającym miesiącem. Co szczególnego mnie zachwyciło? Co w nim było godnego zapamiętania? Wpisy z tej serii stanowią dla mnie rodzaj pamiętnika najlepszych rzeczy i zdarzeń, który przytrafiły się w moim życiu. Tak, abym po czasie mogła z przyjemnością wracać do tych najpiękniejszych chwil w moim życiu. Najlepszych nie oznacza koniecznie największych, bo zachwycam się także drobnostkami. Co zachwyciło mnie w zatem w lipcu? (więcej…)

latarnie-morskie-polska

Latarnie środkowego wybrzeża – pomysł na niebanalne zwiedzanie

Przy okazji naszego rodzinnego pobytu w Sarbinowie, gdzie miałam przyjemność brać udział w kameralnym spotkaniu blogerskim Blog Matters 2018, udało nam się zwiedzić kolejnych pięć polskich latarni morskich. O zwiedzonych latarniach morskich wschodniego wybrzeża pisałam w zeszłym roku tutaj. W tym roku kontynuowaliśmy podążanie szlakiem latarni na środkowym wybrzeżu. Bo wyjazd na spotkanie Blog Matters był tylko jednym z powodów, dla których wybraliśmy się całą rodziną w te okolice. (więcej…)

Światło między oceanami

„Światło między oceanami” M.L. Stedman – recenzja

Gdybym najpierw przeczytała, że „Światło między oceanami” to melodramat, nie wiem, czy bym w ogóle sięgnęła po tę książkę. Wiedziałam jedynie, że to głośna powieść, na podstawie której nakręcono film, którego jednak wcześniej nie widziałam. Czy zatem żałuję, że ją przeczytałam? Doczytajcie, proszę do końca. (więcej…)

Inline
Inline