Co zrobić ze zniszczonymi banknotami?

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Po pracy wpadasz do sklepu, robisz w biegu codzienne zakupy – chleb, mleko, może jakiś ser, ogórek. Dorzucasz ryż i twaróg. Jesteś zmęczona, a jeszcze musisz przygotować obiad, jak tylko wrócisz do domu. Stoisz w kolejce do kasy, kasjerka nabija kolejne towary. „19,57 zł” słyszysz. Wyciągasz z portfela banknot 50-cio złotowy i nagle trach! Przerywa się na pół! O nie! Kasjerka oczywiście nie chce takiego przyjąć. Całe szczęście, że masz przy sobie kartę! Płacisz elektronicznie, ale w duchu zastanawiasz się: „Co mogę zrobić z takim zniszczonym banknotem?”.

No właśnie, co można zrobić w przypadku porwanego czy w inny sposób zniszczonego banknotu? Gdzie go wymienić?

Okazuje się, że sprawa jest uregulowana Zarządzeniem nr 31/2013 Prezesa NBP z dnia 17 grudnia 2013 roku.

Według tych zasad nasz przerwany banknot wymienimy bez problemu na nowy o tym samym nominale w każdym banku na terenie Polski, podobnie jak każdy inny porwany na więcej kawałków, ubrudzony, odbarwiony, popisany czy w inny sposób uszkodzony. Co więcej odzyskamy pełną kwotę, nawet jeśli nie mamy całego banknotu, ale pozostało nam co najmniej 75% jego powierzchni w jednym kawałku.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie mamy całego banknotu, bo np. jakiś jego fragment się oderwał – jeszcze nie wszystko stracone! Co prawda nie odzyskamy całej kwoty, ale jeśli zachowało się od 45% do 75% jego pierwotnej powierzchni w jednym fragmencie to odzyskamy połowę nominału naszego zniszczonego banknotu. Dobre i to.

Wszystkie powyższe zasady dotyczą banknotów, których autentyczność nie budzi wątpliwości.

Co banki robią z takimi zniszczonymi banknotami? Powinny przekazać je do wymiany do Centrali Narodowego Banku Polskiego z wnioskiem o wymianę.

Co zrobic z podartym banknotem 2

Tyle teoria. Jak jest w praktyce?

Poczytałam sobie różne dyskusje w Internecie i okazało się, że jak zwykle przepisy sobie, a życie – w tym przypadku banki – sobie. W większości opisywanych przez internautów przypadków pracownicy nie znali (lub udawali, że nie znają) takiego rozporządzenia i robili wielkie oczy na prośbę o wymianę uszkodzonego banknotu. I oczywiście odmawiali. Najczęściej trzeba się było nachodzić od jednego banku do drugiego, żeby znaleźć taki, który zrobi to bez problemu.

A co ja zrobiłam? Prawdę mówiąc nie zdążyłam nawet pofatygować się do żadnego banku i sprawdzić, jak taka wymiana wygląda w rzeczywistości, gdyż zapłaciłam moim pięknie sklejonym taśmą przezroczystą banknotem przy kolejnych zakupach. I nikt nawet słowa nie powiedział.

Czy zdarzyło Ci się uszkodzić jakiś banknot? Co z nim zrobiłaś?

FacebookFacebook