Dwa miesiące czytania z Empik Go – czy warto?

empik-go-czy-warto
FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Zaraz na początku pandemii zamknęli biblioteki. Dla wielu miłośników książek – w tym i mnie – to prawie jak tragedia! Jestem stałym gościem bibliotek i ich wielką fanką. Dlatego ich zamknięcie na nieokreślony czas był dla mnie szokiem, tym bardziej że akurat zamknęli je tego dnia, gdy chciałam oddać książki, czyli jak to się mówi, zostałam z ręką w nocniku, bo akurat nie miałam nic do czytania.

To „nic” to oczywiście pewien eufemizm, bo w domowej biblioteczce zawsze znajdzie się coś do czytania, zresztą nadal można było kupować książki przez internet. Jednak w mojej domowej biblioteczce nie zostało zbyt wiele książek do czytania, bo z większością zaległości uporałam się w drugiej połowie zeszłego roku. A książki kupuję raczej sporadycznie, przy wyjątkowych promocjach lub szczególnie pożądane przeze mnie tytuły. Już chyba o tym pisałam, że chociaż uwielbiam książki, to niewiele ich kupuję ze względu na to, że nie odczuwam specjalnego musu  ich posiadania, bo nie mam zbyt wiele miejsca na ich przechowywanie, a poza tym prawie nigdy nie czytam książek drugi raz.

pracownia-dobrych-myli-magdalena-witkiewicz

Z tych powodów bardzo ucieszyła mnie promocja Empiku, który dawał dwumiesięczny bezpłatny dostęp do e-booków i audiobooków w swojej aplikacji Empik Go. Co prawda nie do wszystkich pozycji, jednak wybór jest tak szeroki, że nikomu nie powinno zabraknąć lektury na ten czas.

Moja wskazówka: lepiej wybierać wśród dostępnych za darmo pozycji niż wyszukiwać konkretne tytuły, żeby zbyt często nie natknąć się na komunikat „Dostępny w innym abonamencie”. Czyli trochę jak w bibliotece, gdy chodzimy między półkami i wybieramy coś do czytania. 🙂

Moja euforia była tak wielka, że nie wiedziałam co wybrać. Po prostu klęska urodzaju! W większości postawiłam na nowości lub popularne tytuły, które w normalnych warunkach w bibliotece trzeba rezerwować i trochę na nie czekać.

slammed-colleen-hoover

W czym możecie wybierać?

Oczywiście przekrój kategorii jest bardzo szeroki. Możecie wybierać wśród biografii, książek biznesowych, fantastyki, kryminałów, reportaży, literatury pięknej, poradników itd. Przy szukaniu w danej kategorii zaznaczałam filtr „Mój abonament” i ewentualnie e-book lub audiobook, jeśli miałam konkretne preferencje w tym zakresie i szukałam. 🙂 Polecam!

audiobook-e-book

Mój wybór

Przez dwa miesiące przeczytałam 11 e-booków i przesłuchałam 6 audiobooków.

E-booki (w kolejności czytania):

1. „Moja krótka historia” Stephen Hawking – 2014 rok

Autobiografia niesamowitego astrofizyka. Chociaż niektóre fragmenty są dość ciężkie ze względu na omówienie najważniejszych osiągnięć i teorii naukowca, to i tak warto zapoznać się z tą pozycją. Moja ocena: 8/10

2. „Kółko się pani urwało” Jacek Galiński – 2019 rok

Lekka komedia kryminalna ze starszą panią w roli głównej. Na początku pani Zofia zdecydowanie nie wzbudza naszej sympatii, ale później … trochę jej współczułam i nawet ją polubiłam. 🙂 Moja ocena: 10/10

3. „Taśmy rodzinne” Maciej Marcisz – 2019 rok

Całkiem niezła powieść o czasach transformacji w Polsce. I chyba ta płaszczyzna podobała mi się najbardziej, choć sama fabuła również nie jest zła. Moja ocena: 7/10

4. „Kroniki koronawirusowe” Malcolm XD – 2020 rok

To najsłabsza pozycja z wszystkich przeczytanych. Zdziwiłam się, że już 22 kwietnia możemy przeczytać satyrę o koronawirusie. Co prawda jest krótka – tylko 40 stron, ale jednak. Niestety jest tak oderwana od rzeczywistości, że trudno nazwać ją kroniką. Ten humor zupełnie do mnie nie trafił. Moja ocena: 2/10

5. „Komórki się pani pomyliły” Jacek Galiński – 2019 rok

Druga część zabawnych przygód pani Zofii, która świetnie radzi sobie z szajką bandytów. Obie książki są zabawne, ale chyba ta druga bardziej zmusza do refleksji, jak sobie radzić ze starością w Polsce. Moja ocena: 10/10

6. „Pracownia dobrych myśli” Magdalena Witkiewicz – 2016 rok

Jedna z moich ulubionych autorek powieści obyczajowych, na dodatek z Gdańska 🙂 I chociaż tym razem powieść nie ma trójmiejskich akcentów i w pewnym sensie jest przesłodzona do bólu, to naprawdę mi się podobała. Chyba w tym momencie bardzo potrzebowałam takiej ciepłej, optymistycznej książki. Moja ocena: 10/10

7. „Inna” Max Czornyj – 2019 rok

To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. I całkiem udane. Ten thriller naprawdę wiele razy mnie zaskoczył, a tego właśnie oczekuję od tego gatunku. Moja ocena: 8/10

8. „Slammed” Colleen Hoover – 2018 rok

Gdy zaczęłam czytać, myślałam, że to powieść dla nastolatków, bo praktycznie w tym wieku są główni bohaterowie. Jednak miłość w wydaniu Hoover znów mnie ujęła. Moja ocena: 10/10

9. „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska – 2018 rok

To zestaw felietonów znanej piosenkarki. Niby życiowych, z humorem, z dystansem do siebie i świata, ale tylko kilka z nich mnie zainteresowało. Reszta jakaś taka miałka i o niczym. Prawdę mówiąc, trochę się zawiodłam. Moja ocena: 5/10

10. „Nikt nie idzie” Jakub Małecki – 2018 rok

O tej powieści było bardzo głośno i może dlatego miałam wobec niej wysokie oczekiwania. Tymczasem była taka sobie i już po kilku dniach ledwo pamiętam, o czym była. Moja ocena: 6/10

11. „Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenia” Marianna Fijewska – 2019 rok

Reportaż o trudnym i niedocenianym zawodzie, jakim jest pielęgniarstwo. Wypowiedzi pielęgniarek młodych i tych starszych stażem czytałam z wypiekami na twarzy. Czasami nie dowierzałam, czasami ubolewałam, współczułam, ale byłam też wkurzona. To bardzo zróżnicowane środowisko, ale chyba nikomu nie życzyłabym pracować w tym zawodzie. Tak czy inaczej, książka bardzo dobra i niezwykle poruszająca. Moja ocena: 10/10

Empik Go - czy warto

Audiobooki (w kolejności słuchania):

1. „Pacjentka” Alex Michaelides – 2019 rok

Trochę denerwował mnie lektor, ale to niestety urok audiobooków, że nie zawsze on nam podpasuje. Jednak sam thriller psychologiczny całkiem niezły, z zaskakującym zakończeniem. Myślę, że papierowa książka jeszcze bardziej by mnie zachwyciła. Moja ocena: 8/10

2. „(Nie)piękność” Natasza Socha – 2019 rok

Rety, jak ja się męczyłam, słuchając tej książki. Natasza Socha na czynniki pierwsze rozkłada oklepany temat kobiecej urody. Niby to powieść z fabułą, ale z obszernymi cytatami z artykułów prasowych i innych publikacji na temat piękności lub brzydoty. Wlekło się jak flaki z olejem. Moja ocena: 4/10

3. „Tak Cię straciłam” Jenny Blackhurst – 2019 rok

To również thriller i jak na audiobooka całkiem nieźle mi się go słuchało. Historia ciekawa, zwroty akcji, zaskakujące rozwiązanie. Moja ocena: 7/10

4. „Anioł z Auschwitz” Eoin Dempsey – 2020 rok

Trochę się obawiałam tej książki, bo dawno już nie czytałam niczego z tej tematyki. Jednak to naprawdę piękna powieść o sile miłości. A do tego wyśmienity lektor. Jeśli miałabym Wam polecić jednego audiobooka, to byłby to właśnie ten. Moja ocena: 10/10

5. „Moje życie i wynalazki” Nikola Tesla – 2019 rok

Po zeszłorocznej podróży na Bałkany, gdzie kilka razy natknęłam się na pamięć o tym wynalazcy serbskiego pochodzenia, który wyemigrował do USA, bardzo zainteresowała mnie autobiografia tego wynalazcy. Ciekawie opowiada on zarówno o swoim życiu, jak i o wszystkich wynalazkach. O swoim sposobie myślenia i działania, o swojej wyobraźni. Także o swoich słabościach i niepowodzeniach. Ocena byłaby wyższa, gdyby nie ciągle przełykający ślinę lektor, co pod koniec było już naprawdę irytujące. Moja ocena: 7/10

6. „Żywopłoty” Maria Karpińska – 2020 rok

Z opinii, które czytałam, wynikało, że to całkiem dobra książka. Niezbyt długa, ale podczas słuchania kompletnie nie mogłam skupić się na opowiadanej historii i ciągle gubiłam wątek. Czasami wracałam, ale niewiele to dawało. W rezultacie, gdy skończyłam, to nie miałam pojęcia, o czym była ta książka, stąd tak nisko ją oceniłam. Prawdopodobnie, gdybym ją czytała, a nie słuchała, bardziej bym ją doceniła. Moja ocena: 3/10

Empik Go - czy warto

Empik Go – czy warto?

Trzeba powiedzieć, że nadal możecie korzystać z tej promocji, a Empik przedłużył ją o kolejne 30 dni. Ja jednak straciłam swój początkowy entuzjazm, bo prawie dwa miesiące bez papierowej książki (w tym czasie przeczytałam tylko „Statystycznie rzecz biorąc” w papierze), to jak na mnie bardzo dużo. Do tego czytanie książek z aplikacji zainstalowanej na telefonie nie jest specjalnie wygodne. Byłoby lepiej na tablecie, ale nie posiadam swojej osobistej sztuki, a proszenie się ciągle u domowników nie jest przyjemne, zresztą niechętnie się dzielą. 😉 Jednak obecnie czytam jeszcze „Oskary. Sekrety największej nagrody filmowej” Katarzyny Czajki-Kominiarczuk.

Czy warto było korzystać z Empik Go? W moim przypadku zdecydowanie tak, bo przeczytałam naprawdę sporo książek, w tym takich, do których nie miałabym łatwego dostępu w bibliotece, nawet gdyby była otwarta. Naprawdę cieszy mnie, że mogłam przeczytać tak dużo. Już dawno nie udało mi się przeczytać aż tyle – średnio czytam jedną książkę tygodniowo. A tu w 8 tygodni 12 książek przeczytanych i 6 przesłuchanych. Brawo ja 😀 Przynajmniej wiem, że dobrze wykorzystałam tę odrobinę więcej wolnego czasu.

Na koniec powiedzcie, co Wam udało się przeczytać lub przesłuchać w ostatnim czasie? Korzystaliście z Empik Go czy raczej postawiliście na czytanie własnych książek? A może radziliście sobie jeszcze inaczej?

Empik Go - czy warto

FacebookFacebook