Metamorfoza stolika kuchennego i krzeseł

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Długi weekend majowy nie rozpieszczał nas pogodą. Jednak  nie specjalnie mi to przeszkadzało, bo miałam inne plany. I nawet dobrze, że nie było ciepło, bo żałowałabym, że spędzam całą majówkę na remoncie. Bo taki był właśnie nasz plan – przemalować przedpokój. Ja miałam jednak jeszcze swój własny mały zamysł. Chciałam odświeżyć nasz śniadaniowy kącik kuchenny i dokonać metamorfozy stolika. I tę przemianę dzisiaj Wam pokażę.

Metamorfoza kącika kuchennego

Na czym miała polegać ta metamorfoza stolika?

W kuchni mieliśmy nieduży kwadratowy, drewniany, lakierowany stolik i dwa krzesła z Ikea. Cały zestaw kupiliśmy krótko po tym, jak kupiliśmy nasze mieszkanie, czyli mniej więcej 10 lat temu. Nie było wtedy jeszcze na świecie naszej córki, więc dwa krzesła w zupełności wystarczały. Później nastąpiła potrzeba jeszcze jednego i … napatoczyło się jakieś stare krzesło, z którego korzystaliśmy do tej pory. Było wygodne, ale zupełnie nie pasowało do reszty.

Przy okazji przemalowywania przedpokoju postanowiłam więc dokupić jedno krzesło, a resztę przemalować na biało, żeby trochę rozjaśnić nieco szarawą kuchnię, która na dodatek jest umiejscowiona od strony północnej. Poniżej możecie zobaczyć, jak to wyglądało wcześniej.

Metamorfoza stołu i krzeseł

Stolik i krzesła były polakierowane, więc przed malowaniem musiałam je nieco zmatowić. Robiłam to na balkonie, co przy tej temperaturze nie było miłe. Ale za to motywujące, żeby zrobić to jak najszybciej 😉

Ponieważ sosnowy stolik był nieco pokiereszowany, tzn. były widoczne liczne wgłębienia, rysy, maleńkie dziurki zdecydowałam się na wyrównanie jego powierzchni. Zrobiłam to masą naprawczą, którą łatwo się nakładało i szybko schła, ale po przetarciu papierem ściernym i pomalowaniu rezultaty mnie nie powaliły.

Po przygotowaniu powierzchni, tj. przetarciu papierem ściernym 160 (trochę się namęczyłam, zdecydowanie starczyłby o większej ziarnistości – 100-120), przetarciu benzyną ekstrakcyjną, nałożeniu masy szpachlowej, wyrównaniu jej i jeszcze raz przetarciu benzyną ekstrakcyjną nałożyłam dwie warstwy farby akrylowej. Jednak nie do końca jestem zadowolona z rezultatu. Farba szybko schła i po wyschnięciu widać było ślady wałka. Z daleka trudno to zauważyć, ale gdy się przyjrzy bliżej, trochę jest to widoczne i mnie denerwuje, ale ogólnie efekt nie jest zły. Malowanie krzeseł nie było zbyt łatwe ze względu na różne zakamarki, ale w sumie efekt jest niezły.

Stolik i krzesła Ikea

Na koniec musieliśmy dokupić jedno nowe krzesło. Niestety, identycznego w Ikei już nie było, więc kupiliśmy nieco inne, ale już białe, więc obyło się bez dodatkowego malowania. Całości dopełniły trzy granatowe podkładki. Rezultat możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.

I jak Wam się podoba ta metamorfoza kącika kuchennego?

Przemalowanie mebli na biało

Przemalowanie krzesła na biało - metamorfoza stolika

Przemalowanie mebli drewnianych na biało - metamorfoza stolika

Metamorfoza stolika i krzeseł

Przemalowanie mebli drewnianych na biało - metamorfoza stolika

FacebookFacebook