Prywatne kwatery – 10 grzeszków właścicieli

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

W ostatnich latach sporo z rodzinką jeździliśmy i często zatrzymywaliśmy się w prywatnych kwaterach zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Najczęściej były to samodzielne mieszkania, czasami domki, innym razem tylko pokój z łazienką i osobnym wejściem. Niektóre były tylko na 1-2 noce, inne na cały tydzień. Niektóre były świetne, inne pozostawiały wiele do życzenia. Dlatego dziś o tych mniej udanych wynajmach, a właściwie o błędach popełnianych przez właścicieli prywatnych kwater, które uprzykrzają życie lokatorom.

Jeszcze słówko wstępu. To, że wynajmowałam takie kwatery wiele razy, nie znaczy, że więcej nie natknę się na słabe miejsce, niestety. Mam też pełną świadomość, że niektóre z nich związane są z ceną, choć poprawa większości tych usterek nie wymaga dużych nakładów finansowych. A to, że czasami natykałam się na niżej wymienione grzeszki, niekoniecznie powodowało, że byłam zupełnie niezadowolona z danego miejsca. No, chyba że w jednym miejscu była ich kumulacja.

zagrzeb-kwatera-chorwacja
Chorwacja, Zagrzeb. Świetna kwatera całkiem blisko centrum i z rewelacyjnym wyposażeniem łazienki, kuchni, a nawet lodówki 🙂

1. Brak wyposażenia adekwatnego do liczby osób

Oczywiście nie chodzi o liczbę łóżek, ale zdarzało się, że w wynajmowanym miejscu był stolik tylko z jednym lub dwoma krzesłami, podczas gdy nas było troje, więc wspólne zjedzenie śniadania stało pod znakiem zapytania. A właściwie jedna osoba stała …

2. Słabe wyposażenie, szczególnie kuchni

Chodzi mi o takie podstawowe rzeczy, które w każdej kuchni powinny się znaleźć, jak np. odpowiednia ilość talerzy czy szklanek (ze sztućcami raczej nigdy nie było problemu). Zdarzało się, że był tylko jeden wielki lub dla odmiany maleńki garnek i zdezelowana patelnia. Czasami brakowało lodówki, choć to akurat dość łatwo wyłapać w opisie i występuje raczej tylko w pokojach bez aneksów kuchennych.

3. Czystość, a właściwie jej brak

Na pierwszy rzut oka większość miejsc wygląda względnie czysto. Jednak zdarza się, że przy bliższym przyjrzeniu się już tak nie jest. Kurz pod łóżkiem lub na lampach to raczej klasyka, gorszy jest brudny prysznic czy umywalka.

4. Brak lub zbyt mało miejsca na przechowywanie rzeczy

Nawet przy krótkim pobycie brak miejsca na ustawienie lub schowanie walizek czy toreb, szczególnie jeśli metraż nie jest zbyt duży, może być uciążliwy. Dobrze, jeśli jest jakaś zamykana szafa, do której można wszystko schować, dzięki czemu nie mamy wszędzie wizualnego bałaganu. Często też w łazience brakuje miejsca, gdzie można by ustawić swoje najpotrzebniejsze akcesoria higieniczno-kosmetyczne. Najczęściej nie ma też miejsca na suszenie np. ręczników, kostiumów lub małego prania przy dłuższym pobycie.

5. Niewygodne łóżka

Ten feler ciężko wypatrzeć na zdjęciach, zresztą wygodne łóżko jest pojęciem dość względnym. Jednak łóżka z wystającymi sprężynami, dziurami czy nadmiernie miękkimi materacami czasami się zdarzają. Ja lubię raczej twarde materace, więc dla mnie bardzo miękki materac to katastrofa.

sarbinowo-kwatera-domek
Sarbinowo – świetny piętrowy domek z dobrym wyposażeniem. Sąsiedzi tuż obok, ale oddzieleni gęstym żywopłotem.

6. Brak akcesoriów do sprzątania

Nie jestem jakąś pedantką, jeśli chodzi o sprzątanie, ale przy dłuższych pobytach warto by było czasami zamieść czy zmyć podłogę. Miotła czy mop nie kosztuje wiele, a lokatorzy też potrafią ich używać. Natomiast ich brak przy kilkudniowym pobycie jest naprawdę uciążliwy.

7. Słaba wentylacja

Najsłabszym ogniwem jest tu łazienka, gdzie często po wzięciu prysznica w pomieszczeniu robi się sauna, gdyż nie ma jej jak wywietrzyć. A to prosta droga do zagrzybienia pomieszczenia i to wcale nie jest wina turystów …

8. Wprowadzanie w błąd odnośnie do wyglądu lub wyposażenia

Zdarza się, że w ogłoszeniu są zdjęcia sprzed kilku lat, które nijak mają się do obecnego wyglądu mieszkania i jakości sprzętów. Gdy oglądacie zdjęcia, na których okna są zasłonięte, to z dużym prawdopodobieństwem za oknami jest fatalny widok. Czasami danego sprzętu w ogóle nie ma na wyposażeniu (lub jest zepsuty), mimo że jest w opisie lub na zdjęciach. Ostatnio czytałam też o przypadku, gdy w ofercie gwarantowano parking, a w rzeczywistości wcale go nie było, a właściciel „się pomylił” – tyle że ta pomyłka trwa już kilka lat 🙁 Dla mnie kwestia parkingu jest kluczowa przy podróży samochodem, bo w centrach miast często po prostu nie ma gdzie postawić samochodu. Spotkałam się też ze zdjęciami w ofercie np. plaży nad jeziorem, jednak ani słowem o tym, że nie można się tam kąpać …

Albania prywatne kwatery Saranda
W Albanii w Sarandzie mieliśmy do dyspozycji całe piętro willi z obszernym salonem i dwiema sypialniami. Niestety słaby był aneks kuchenny i łazienka.

9. Zbiorowisko starych, przypadkowych sprzętów i mebli

Wysłużone meble łatwo wypatrzeć na zdjęciu i jeśli bardzo nam to przeszkadza – po prostu nie wynajmujemy takiego lokalu. Jednak właściciele mogliby się czasami bardziej postarać – wystarczy odmalować stare meble, nakryć ładną narzutą lub kocem, wymienić stary klosz. Widziałam już pokoje, czy całe mieszkania urządzone praktycznie najtańszymi sprzętami z Ikei, a jednak miały charakter i były miłe dla oka. W przeciwieństwie do wnętrz żywcem wyjętych z lat 70-tych czy 80-tych.

10. Zbyt słabe oświetlenie i mało kontaktów

Prawdopodobnie właściciele, chcąc oszczędzić na prądzie, montują najsłabsze możliwe żarówki, co jest szczególnie uciążliwe w łazience. Często też na całe pomieszczenie są na przykład tylko dwa kontakty. A przecież każdy z nas potrzebuje wieczorem naładować telefon, często także tablet lub kamerę. A jeśli pomnożymy to przez liczbę osób wynajmujących daną kwaterę, to okazuje się, że te dwa kontakty to stanowczo za mało.

prywatne kwatery
Kawalerka w centrum Salonik w Grecji była bardzo przyjemna. W pokoju z aneksem kuchennym były dwa duże łóżka z możliwością rozdzielenia kotarą (na zdjęciu między szafami)

Co nam pozostaje? Nasze wyjazdy muszą zmieścić się w rozsądnym budżecie, stąd często korzystamy z prywatnych kwater, które są zwykle sporo tańsze niż hotele. Do tego zapewniają więcej przestrzeni niż pokój hotelowy oraz kuchnię lub aneks kuchenny. Czasami hotele oferują wyłącznie pokoje dwuosobowe, co dla naszej trójki jest zupełnie nieakceptowalnym rozwiązaniem. I chociaż doceniam hotel ze śniadaniem czy codziennym sprzątaniem, to nie zawsze są to takie oczywiste plusy.

Szukając noclegów najczęściej korzystam z portalu Booking i staram się wnikliwie czytać oferty, oglądać zdjęcia, czy czytać opinie. Mimo to czasami nie jestem w stanie wyłapać wszystkich minusów danej oferty. Mam oczywiście zestaw sztywnych wymagań, które oferta musi spełnić, ale czasami nie sposób porównać wyposażenia, ani stwierdzić, czy jest naprawdę czysto.

Ciekawa jestem Waszego zdania – też trafiacie na takie grzeszki? A może trafiły Wam się jeszcze inne?

prywatne kwatery urlop
Niestety widok z tej kawalerki był fatalny:(
FacebookFacebook