Budapeszt w jeden dzień – podróż sentymentalna

Nasz urlop w tym roku zaczął się wyjątkowo późno, bo dopiero w połowie sierpnia. Zwykle rozpoczynałam go mniej więcej trzy tygodnie wcześniej, więc teraz już bardzo mi się dłużyło w pracy. Jak wspominałam na FB, naszym głównym  celem była Bułgaria, ale najpierw czekała nas długa podróż samochodem. Do przejechania mieliśmy prawie 2,5 tys. kilometrów, więc oczywiste było, że musimy się gdzieś po drodze zatrzymać. I tak padło na Budapeszt. Jednak szkoda byłoby tylko się tam przespać. Stwierdziliśmy, że skoro trafia się taka okazja, to trzeba pospacerować po Budapeszcie choćby jeden dzień. (więcej…)