krople zachwytu

krople zachwytu sierpień 2018

Krople zachwytu – sierpień 2018

Przybywam z bardzo spóźnionym wpisem o najbardziej zachwycających rzeczach sierpnia. Połowę tego letniego miesiąca spędziłam na urlopie i w podróży, więc te dwie okoliczności w dużej mierze zdeterminowały moje sierpniowe zachwyty. Bo przecież brak korków na drodze nie wygra ze Wzgórzem Zamkowym w Budapeszcie, a piękne kwiaty na rabacie (choć uwielbiam) trudno porównywać z pięknymi widokami na wybrzeżu Bułgarii. Przechodzę więc do konkretów. Co więc zachwycało mnie w sierpniu? (więcej…)

krople zachwytu lipiec 2018

Krople zachwytu – lipiec 2018

Zapraszam Was dziś na mój comiesięczny cykl „Krople zachwytu”. To wpisy, w których zatrzymuję się na chwilę i rozmyślam nad mijającym miesiącem. Co szczególnego mnie zachwyciło? Co w nim było godnego zapamiętania? Wpisy z tej serii stanowią dla mnie rodzaj pamiętnika najlepszych rzeczy i zdarzeń, który przytrafiły się w moim życiu. Tak, abym po czasie mogła z przyjemnością wracać do tych najpiękniejszych chwil w moim życiu. Najlepszych nie oznacza koniecznie największych, bo zachwycam się także drobnostkami. Co zachwyciło mnie w zatem w lipcu? (więcej…)

Krople zachwytu – czerwiec 2018

Jest koniec czerwca, a ja próbuję wracać myślami do najpiękniejszych momentów tego miesiąca. Wiecie, że nie jest tak prosto? Nawet po dwóch, trzech tygodniach niektóre rzeczy umykają i gdyby nie zdjęcia lub notatki już bym o nich nie pamiętała. Z jednej strony to smutne, że pamięć jest taka ulotna, a z drugiej strony cieszę się, że postanowiłam te najlepsze momenty zatrzymywać w tej serii wpisów. Szczególnie zimą będzie miło wracać do nich i powspominać. (więcej…)

podsumowanie-miesiaca-maj-2018

Krople zachwytu – maj 2018

Maj był dla mnie bardzo aktywnym miesiącem. Wiele się działo, więc było wiele „zachwytów” w tym miesiącu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach we wpisie z cyklu „Krople zachwytu” podsumowuję najlepsze rzeczy, danego miesiąca, aby po czasie móc do nich wrócić i cieszyć się odzyskaną pamięcią. (więcej…)

Krople zachwytu – marzec 2018

Marzec minął mi wyjątkowo szybko i dość pracowicie. Oglądając się teraz wstecz, zastanawiam się, co takiego miłego miał dla mnie ten miesiąc? W pierwszej chwili aż trudno mi sobie coś konkretnego przypomnieć, a przecież miesiąc dopiero się skończył! To utwierdza mnie, że takie systematyczne zapisywanie najlepszych rzeczy z naszego życia naprawdę ma sens, bo nasza (a przynajmniej moja) pamięć jest zdecydowanie niedoskonała. (więcej…)

Krople zachwytu – luty 2018

Kontynuując docenianie oraz pamiętanie o przyjemnych rzeczach zapraszam Was dziś na lutową odsłonę serii „Krople zachwytu”. Z małym poślizgiem, bo w końcu od kilku dni mamy już marzec, ale nie przeszkadza to, żeby zatrzymać się na chwilę i przypomnieć sobie, co takiego miłego przyniósł luty. Zachęcam Was przy okazji do przejrzenia sobie w głowie, a może nawet spisania Waszych ulubionych chwil miesiąca. (więcej…)