podróże

Plany na jesień kropla-morza

Plany na jesień 2017 i rozliczenie moich planów na lato

Planowanie lata jest fajne, bo to głównie czas odpoczynku, dobrej pogody i wytchnienia. Natomiast plany na jesień to zupełnie coś innego – w perspektywie mamy coraz krótsze dni oraz deszczową, wietrzną i coraz zimniejszą pogodę. To nie czas na wyjazdy i odpoczynek, raczej skupiamy się na pracy i przetrwaniu do wiosny. (więcej…)

Atrakcje dla dzieci w Poznaniu

Poznań – co zobaczyć z dzieckiem?

W maju, jak wiecie, byłam na Blog Conference Poznań. Wydarzenie było super i wyniosłam z niego wiele pozytywnych wrażeń, o czym mogliście przeczytać tutaj. Jeśli doczytaliście w Poznaniu byłam z mężem i córką. Gdy ja szkoliłam się w blogowaniu, oni zwiedzali sobie Poznań. Przygotowałam im wcześniej listę ciekawych rzeczy do zobaczenia, ale gdzie zdołali dotrzeć? (więcej…)

Zbiornik Wody Kazimierz i śluza w Przegalinie

Wyspa Sobieszewska stała się w ostatnich dwóch latach naszym ulubionym miejscem na jednodniowe wycieczki. Tym razem naszym celem był sam środek wyspy, gdzie znajduje się nowy Zbiornik Wody Kazimierz. Wcześniej byliśmy już na wschodnim brzegu wyspy w Rezerwacie Mewia Łacha (gdzie można zobaczyć foki i gdzie wpada do morza główna część Wisły) oraz na zachodnim brzegu w Rezerwacie Ptasi Raj. (więcej…)

Krynica Morska – na jeden dzień czy dłużej?

Taki ładny i ciepły weekend jak ten ostatni trudno było trafić w sierpniu, a tu mamy już wrzesień! Zatem to dobra okazja, żeby powspominać jeden z wakacyjnych wypadów. W drugiej połowie sierpnia trafiła się piękna, słoneczna i ciepła sobota, wykorzystując więc tę okazję pojechaliśmy z rodzinką do Krynicy Morskiej. Miałam ochotę wpaść tam już w zeszłym roku, ale jakoś się nie złożyło. Naszym celem było zobaczyć latarnię morską i trochę poplażować, bo takich okazji mieliśmy naprawdę niewiele w tym roku. (więcej…)

Wilno przewodnik nieoczywisty - panorama

Wilno – przewodnik nieoczywisty

Podróż do Wilna wynikła właściwie przypadkiem. Planowaliśmy spływ Czarną Hańczą, która jest blisko litewskiej granicy (i białoruskiej, ale ten kierunek zupełnie mnie nie interesuje) i tak patrząc na mapę stwierdziłam: „Skoro będziemy już tak blisko, czemu nie pojechać do Wilna? To tylko 200 km! Druga taka okazja może się nie nadarzyć!”. Marząc o podróżach, Wilno jakoś nigdy nie pojawiało się jako obiekt moich westchnień, ale skoro była taka możliwość, to żal było z niej nie skorzystać. (więcej…)

Inline
Inline