„Finansowy ninja” – 10 powodów, dla których warto go przeczytać

Finansowy ninja

Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, autora bloga Jak oszczędzać pieniądze, to właściwie podręcznik finansów osobistych. Ktoś lubi podręczniki? Jakoś nie widzę lasu rąk, ale uwierzcie, że ten warto przyswoić. Nie da się go tak po prostu przeczytać, trzeba go „przerobić”. To znaczy można, ale wtedy wielkich korzyści z książki nie odniesiemy. Szkoda, że za moich czasów nie uczyli w szkole takich podstawowych rzeczy, jak budżetowanie itp. Nauka oszczędzania ograniczała się do SKO, ale poza comiesięczną składką nie pamiętam, żeby jakieś inne informacje były nam przekazywane. Read more

„Zaufanie, czyli waluta przyszłości” Michała Szafrańskiego

zaufanie-waluta-przyszlosci

Za tę recenzję długo się zabierałam, jak ostatnio ze wszystkim i już chciałam odpuścić. Jednak skoro „Zaufanie, czyli waluta przyszłości” znalazło się w moich polecanych książkach przeczytanych w 2018 roku, to postanowiłam parę słów o tej książce jednak napisać, tym bardziej że wywarła ona na mnie spore wrażenie. Może niekoniecznie można nazwać to recenzją, a bardziej moją osobistą opinią. Mimo to mam nadzieję, że zaraz nie uciekniecie? Read more

Wyzwanie czytelnicze – ma być łatwo czy trudno?

wyzwanie czytelnicze

Przez ostanie dwa miesiące na blogu była cisza, ale nowy rok kalendarzowy to nowa energia i skłania do różnych podsumowań. 2018 rok był trzecim rokiem z rzędu, w którym podjęłam się wyzwania czytelniczego „Przeczytam 52 książki w rok”. I po raz trzeci mi się to udało. Czy było trudno? Za pierwszym razem było ciężko, bo faktycznie musiałam się pilnować, żeby czytać regularnie. W ostatnim roku stało się to moim nawykiem, więc było to dla mnie bardzo naturalne i … paradoksalnie trochę zniechęciło mnie do wyzwania. Skoro wiem, że mogę bez większych problemów przeczytać 52 książki w rok, to przestaje to być dla mnie wyzwanie, prawda? Więc co teraz? 100 książek w rok? Read more

Biografie. Polecenia blogerów cz. 2

Biografie

Pierwsza część książkowych poleceń blogerów na lato cieszyła się sporym zainteresowaniem. Przyszła więc pora na część drugą, w której moi goście przedstawią Wam kilka interesujących biografii. To gatunek, który bardzo lubię, choć odkryłam go całkiem niedawno. Biografie pozwalają głębiej poznać ciekawych ludzi, ale jednocześnie często jestem nimi rozczarowana. Nie ludźmi, ale sposobem pisania biografii. Niektórzy ograniczają się do przedstawienia suchych faktów i wtedy, nawet jeśli życie danej osoby jest fascynujące, to nie sposób przebrnąć przez taką biografię. Read more

Krople zachwytu – lipiec 2018

krople zachwytu lipiec 2018

Zapraszam Was dziś na mój comiesięczny cykl „Krople zachwytu”. To wpisy, w których zatrzymuję się na chwilę i rozmyślam nad mijającym miesiącem. Co szczególnego mnie zachwyciło? Co w nim było godnego zapamiętania? Wpisy z tej serii stanowią dla mnie rodzaj pamiętnika najlepszych rzeczy i zdarzeń, który przytrafiły się w moim życiu. Tak, abym po czasie mogła z przyjemnością wracać do tych najpiękniejszych chwil w moim życiu. Najlepszych nie oznacza koniecznie największych, bo zachwycam się także drobnostkami. Co zachwyciło mnie w zatem w lipcu? Read more

„Światło między oceanami” M.L. Stedman – recenzja

Światło między oceanami

Gdybym najpierw przeczytała, że „Światło między oceanami” to melodramat, nie wiem, czy bym w ogóle sięgnęła po tę książkę. Wiedziałam jedynie, że to głośna powieść, na podstawie której nakręcono film, którego jednak wcześniej nie widziałam. Czy zatem żałuję, że ją przeczytałam? Doczytajcie, proszę do końca. Read more

„Euforia” Lily King – Wakacje z książką

Euforia Lily King

Parno, duszno i wilgotno. Dziewiczy zakątek świata. Czy to nie idealne miejsce na akcję wakacyjnej lektury? Z pewnością. Książka, którą chciałam Wam dziś zaproponować, mimo scenerii, w której się rozgrywa, nie jest jednak zwykłym wakacyjnym czytadłem. To książka przede wszystkim o namiętnościach. Read more

Krople zachwytu – czerwiec 2018

Jest koniec czerwca, a ja próbuję wracać myślami do najpiękniejszych momentów tego miesiąca. Wiecie, że nie jest tak prosto? Nawet po dwóch, trzech tygodniach niektóre rzeczy umykają i gdyby nie zdjęcia lub notatki już bym o nich nie pamiętała. Z jednej strony to smutne, że pamięć jest taka ulotna, a z drugiej strony cieszę się, że postanowiłam te najlepsze momenty zatrzymywać w tej serii wpisów. Szczególnie zimą będzie miło wracać do nich i powspominać. Read more