Trolle kontra zwierzaki domowe

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Ostatnio w kinach wysypało filmami dla dzieci. Czy jednak znajdzie się wśród nowych propozycji hit na miarę „Shreka” czy chociaż „Epoki lodowcowej”? Można wybierać wśród takich produkcji, jak: „Bociany”, „Trolle”, „Sekretne życie zwierzaków domowych”, „Dzielna Syrenka i piraci z Kraboidów”, a wkrótce również: „Zakwakani”, „Vaiana – Skarb Oceanu”, „Balerina” czy „Wilk w owczej skórze”. Co wybrać z tej różnorodności?

Z ostatnich propozycji obejrzałyśmy z córką dwa filmy: „Sekretne życie zwierzaków domowych” i zupełną nowość „Trolle”. Na ten pierwszy czekałam prawie rok, odkąd pierwszy raz zobaczyłam zwiastun. Ten drugi to był właściwie zupełnie spontaniczny wybór. Chciałyśmy pójść w weekend do kina, ale nie wiedziałyśmy na co. Obejrzałyśmy kilka zwiastunów i wybór padł właśnie na „Trolle”.

trolle_kontra_zwierzaki_domowe_recenzja_kropla_morza_20161106_192218

Który film był lepszy?

Oceniając z punktu widzenia 8-letniego dziecka – oba jej się podobały, ze wskazaniem na „Zwierzaki domowe”. Dlaczego? Bo tam były zwierzątka, a w „Trollach” różne dziwne stwory. No cóż… tak naprawdę trudno porównywać obie animacje.

„Zwierzaki domowe” mają wyraźnie poprowadzoną, dość rozbudowaną akcję, wiele postaci, kilka strasznych lub smutnych momentów, ale nie brakuje też scen humorystycznych. W „Trollach” mniejszy nacisk został położony na wątek, który jest dość prosty, za to pierwszoplanową rolę odgrywa warstwa muzyczna. No i nie da się pominąć fantastycznych kolorów postaci, które są radosne, tęczowe i bardzo baśniowe. Ta warstwa plastyczna na pewno spodoba się nawet najmłodszym widzom. Zaryzykowałabym, że przy „Trollach” mogą bawić się nawet trzylatki, choć na sali były nawet młodsze dzieci, ale nie wszystkie były w stanie wytrzymać do końca. „Sekretne życie zwierzaków domowych” poleciłabym jednak dzieciom trochę starszym, co najmniej pięcioletnim, głównie ze względu na mocniej rozbudowaną akcję.

trolle_recenzja_kropla_morza_20161106_125353

Jakie były moje odczucia?

„Sekretne życie zwierzaków domowych” bardzo mnie rozczarowało. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że zupełnie czego innego oczekiwałam po obejrzeniu zwiastuna. Miałam po prostu wrażenie, że producenci trochę zagrali widzom na nosie, w taki sposób prezentując zwiastun. Nie znaczy to jednak, że film zupełnie mi się nie podobał, tyle że oczekiwałam czegoś innego, a przez to film wiele stracił w moich oczach.

Natomiast „Trolle” bardzo spodobały mi się za swoją baśniowość i oprawę muzyczną. W końcu jej autorem jest nie kto inny, tylko sam Justin Timberlake. Prawie wszystkie piosenki w polskiej wersji językowej filmu są śpiewane po polsku, co na pewno jest dużym plusem, tym bardziej, że te wykonania są naprawdę dobre.

Jednak żadna z tych bajek nie zachwyciła mnie na tyle, żebym chciała szybko obejrzeć ją jeszcze raz. Na pewno nie są to hity pokroju „Shreka”. Obawiam się zresztą, że wśród pozostałych wspomnianych na początku produkcji, żadna nie będzie na tak wysokim poziomie.

A co Wy myślicie o tych produkcjach? A może polecilibyście coś innego ze świeżych bajek? Dajcie znać w komentarzach!

 

FacebookFacebook