SHARE WEEK 2017 – trzy najważniejsze dla mnie blogi

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

W tym roku po raz pierwszy postanowiłam wziąć udział w akcji Andrzeja Tucholskiego SHARE WEEK 2017. Przymierzałam się do niej już w zeszłym roku, ale jakoś wtedy chyba nie zmieściłam się w czasie. Teraz więc postanowiłam szybko zadziałać, żeby mój głos na moich ulubionych blogerów też się liczył.

Na czym to polega? Pewnie większość wie, ale dla pozostałych krótkie wyjaśnienie: to największa w Polsce akcja, w której blogerzy polecają innych blogerów (ewentualnie youtuberzy – youtuberów, podcasterzy – podcasterów). Po co to wszystko? Aby pokazać, kto tak naprawdę jest godny uwagi i polecenia. Aby poznać innych wartościowych twórców. Lub samemu takim się okazać!

Kogo więc ja Wam polecam? Kogo cenię, kto mnie bawi, kto uczy? U kogo lubię tracić swój czas?

Moje polecenia na Share week 2017

Share week 2017

www.simplicite.pl

Za co uwielbiam Simplicite? Za to, że w cudowny sposób pokazuje jak opierać się wszechogarniającemu konsumpcjonizmowi. Pokazuje, że nic nie muszę – nie muszę mieć nowej sukienki, bo mam już dwie w szafie, nie potrzebuję nowej bluzki, skoro moja półka się od nich ugina, nie muszę mieć nowej szminki, bo miałam zły dzień itp. Pokazuje jak upraszczać i jak ułatwiać swoje życie, aby żyć pełnią życia, a nie spędzać je na zakupach, albo sprzątaniu wszech-rzeczy w naszych domach. I chociaż jeszcze wielu spraw nie ogarnęłam w swoim domu tak, jakbym chciała i nie do końca wyobrażam sobie siebie jako absolutnej minimalistki to naprawdę czerpię wiele inspiracji z bloga Kasi.

Share week 2017

www.lekkazmianamamy.pl

Magda jest dla mnie absolutną petardą! Absolutnie zagarnęła media społecznościowe i spokojnie można nazywać ją królową Facebooka i Instagrama! Chociaż w sieci pojawiła się zaledwie kilka miesięcy temu już odniosła wielki sukces. Potrafi prowadzić nas za rączkę po wszelkich zakamarkach różnych mediów społecznościowych, wskazywać zmiany, podpowiadać jak je oswoić, nie tracąc przy tym mnóstwa czasu! A przy tym jest zwiewna jak piórko, wykazuje niespotykane zainteresowanie swoimi czytelnikami, odwiedza ich, nawiązuje dialog i nić porozumienia. I chociaż wszyscy doskonale znamy teorię prowadzenia bloga i działań w social mediach, to tylko ona naprawdę przekuwa to w praktykę. I to z ogromnym sukcesem!

Share week 2017

www.niedomowakura.pl

Nie Domowa Kura pod adresem bloga ma jeszcze dopisek: „czyli jak nie zwariować, nikogo nie zamordować i jeszcze o tym napisać :-)”. To właściwie kwintesencja jej poczucia humoru i za to pokochałam ten blog. Znajdziemy tam przede wszystkim lekkie, ironiczne i zabawne teksty obnażające absurdy dnia codziennego, które zapewnią Wam niezły masaż brzucha za każdym razem, gdy tam zajrzycie. I już żadne ćwiczenia na siłowni nie będą Wam potrzebne! A poprawę humoru będziecie mieć w gratisie! I uwaga: Kura uzależnia!

Te trzy powyższe blogi, to aktualnie najważniejsze miejsca w sieci, do których zaglądam. Jeśli jeszcze ich nie znacie to wstąpcie do nich koniecznie! Ale z góry uprzedzam, że za stratę kilku godzin nie odpowiadam!

Related Post

FacebookFacebook