Książki na wakacje – co czytać na plaży?

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Lato w pełni, a ja jeszcze nie przedstawiłam Wam moich propozycji na czytelnicze lato. Jakie książki najlepiej czytać w wakacje? Co tylko lubicie i macie pod ręką! Jedni wolą mroczne kryminały, czy fantastykę, inni wybiorą biografie albo coś rozwojowego. Ja latem najbardziej lubię książki obyczajowe, najlepiej z dużą dawką humoru. W końcu to czas odpoczynku i relaksu!

Co zatem dla Was przygotowałam? Cztery naprawdę dobre pozycje. Dwie z nich poruszają ważne tematy, ale mają bardzo pozytywne przesłanie. Jedna to nadzwyczaj realna powieść obyczajowa, za to kolejna to zupełnie nierealna, komiczna, wręcz absurdalna powieść, właśnie dlatego idealnie pasująca na lato.

polecane-ksiazki-na-urlop-pierwsza-na-liscie-witkiewicz

„Pierwsza na liście” – Magdalena Witkiewicz

Zgodnie z tytułem, ta książka znalazła się u mnie na pierwszej pozycji nie przez przypadek. Wzruszyła mnie ona tak bardzo, że aż popłynęły mi łzy, a naprawdę niezbyt często się to zdarza. To historia nastolatki, której ciężko chora mama zostawiła listę osób, z którymi powinna się skontaktować po jej śmierci. Okazuje się, że nie wszystkich łatwo jest odnaleźć … Jednak, gdy już znajdzie nic nie jest takie, jak mogłaby oczekiwać… Przez większą część ta powieść jest smutna, więc dlaczego umieszczam ją w pozycjach na lato? Bo w sumie ma ona naprawdę bardzo pozytywny wydźwięk i niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny oraz wiarę w ludzi. Po tej książce aż chce się być dobrym człowiekiem.

analfabetka-ktora-potafila-liczyc-jonasson

„Analfabetka, która potrafiła liczyć” – Jonas Jonasson

W bibliotece szukałam książki „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”, gdyż wiele osób mi ją polecało. Niestety tej pozycji nie było, więc zdecydowałam się wziąć inny tytuł tego samego autora. Nie do końca byłam przekonana, czy mi się spodoba, ale naprawdę mnie wciągnęła swoim absurdalnym humorem i nieprawdopodobnymi zdarzeniami. Opowiada o dziewczynce, która wychowała się w slamsach gdzieś w Republice Południowej Afryki i nie miała prawa nauczyć się czytać ani liczyć. Jak się jednak okazało, udało jej się to … i znacznie więcej. Ale o tym musicie już przeczytać sami. Naprawdę bardzo polecam!

moje-corki-krowy-kinga-debska

„Moje córki krowy” – Kinga Dębska

Na początku obruszyłam się na tytuł – jak ktoś może nazywać swoje córki krowami?! Dodam, że nie widziałam jeszcze filmu, gdyż zawsze wolę najpierw przeczytać książkę. Jestem bardzo ciekawa tej ekranizacji, bo powieść jest naprawdę świetna, choć sama historia raczej dość gorzka. Opowieść o relacjach rodzinnych w obliczu choroby i śmierci najbliższych, osadzona w polskiej rzeczywistości szpitalno-lekarskiej raczej nie napawa optymizmem, ale jest prawdziwa aż do bólu. Tu nie ma słodkich wzruszeń, a rodzinne relacje są jakże autentyczne, choć nie chcielibyśmy ich znać z autopsji. Jednak czy naprawdę nie znamy? Nie brak tu na szczęście komicznych tekstów czy sytuacji, bo czasem trzeba odreagować stresującą sytuację. Polecam nie tylko córkom 😉

zwyczajny-facet-malgorzata-kalicinska

„Zwyczajny facet” – Małgorzata Kalicińska

To idealna historia do czytania gdzieś na spokojnej wiosce, nad jeziorem, w otoczeniu lasów. Ma trochę nostalgiczny klimat, jakim charakteryzuje się większość książek Małgorzaty Kalicińskiej, ale to nie znaczy, że jest podobna np. do sagi „Nad rozlewiskiem”. Gdy akcja dzieje się na Mazurach, to faktycznie autorka stwarza podobny klimat, ale jednak większość historii rozgrywa się w zupełnie innych miejscach. A życie tytułowego zwyczajnego faceta jest takie … zwyczajne, że aż ma się wrażenie, że mogło zdarzyć się naprawdę. Jakby się czytało o swoim znajomym, sąsiedzie, może koledze z pracy … O człowieku, który nie jest wolny od przywar, ale jednak wzbudza naszą sympatię i zaufanie. Czy jest szansa, że w końcu znajdzie swoje szczęście?

Chciałam Wam zaproponować pięć książek na wakacje, ale w ostatniej chwili z jednej z nich zrezygnowałam, gdyż po kilku tygodniach od jej przeczytania już nie pamiętałam, o czym była. A to oznacza, że na pewno nie była warta polecenia. Mam jednak nadzieję, że te cztery Wam wystarczą, tym bardziej że do końca wakacji już bliżej niż dalej 😉

 

PS. Wszystkie przedstawione tu książki na wakacje zostały wypożyczone z biblioteki 🙂


Możecie sprawdzić również inne polecane przeze mnie książki. Znajdziecie je tutaj:

 

FacebookFacebook