„10 niesamowitych przygód Neli” – Kochanie przez czytanie

FacebookinstagrammailFacebookinstagrammail

Dzisiejszy wpis łączy w sobie trzy fascynujące dla mnie sprawy: dziecko, książki i podróże! Dlaczego? Bo zaprezentuję Wam książkę dla dzieci o podróżach: „10 niesamowitych przygód Neli”. Co równie ważne dzisiejszy wpis odbywa się w ramach miesięcznej kampanii społecznej „Kochanie przez czytanie”, którą przez cały luty organizuje Magda z bloga Save the Magic Moments.

Kochanie-przezczytanie-Nela-mala-reporterka

„Kochanie przez czytanie”

Wspominałam Wam już o tej kampanii na FB (np. tutaj), ale krótko przypomnę, o co chodzi. Najważniejsza kwestia – wprowadzenie w domach dobrego nawyku codziennego czytania dzieciom książek. U nas ten zwyczaj w domu jest od dawna (no może nie zawsze codziennie przez obowiązki szkolne, ale kilka razy w tygodniu) i chociaż teraz moja córcia ma już dziewięć lat, to nadal czytam jej różne książki, choć ostatnio najczęściej lektury 😉 Niestety nie czyta jeszcze na tyle biegle, żeby mogła sama, w rozsądnym czasie, przeczytać lekturę, która ma np. 150 stron. Mimo to garnie się do książek. Chociaż ze dwa lata temu, gdy dopiero uczyła się czytać, myślałam, że nigdy nie będzie dzieliła mojej miłości do książek. A jednym z jej oporów przy nauce czytania był fakt, że nie chciała, żebym przestała jej czytać. Jej obawy na szczęście okazały się nieuzasadnione 😀

Nela-mala-reporterka

Kim jest Nela?

Ale do rzeczy! To nie pierwsza książka z serii o Neli – małej reporterce, ale pierwsza, z którą mam do czynienia. Córa zna Nelę z programów telewizyjnych, ale ja nie miałam wcześniej z nią styczności, choć słyszałam o niej od córki. Kiedy więc książka trafiła w nasze ręce, z chęcią się jej przyjrzałam. Domniemaną autorką książki jest 8-letnia Nela, która od trzech lat podróżuje po całym świecie i nagrywa filmy. Piszę „domniemaną”, bo nigdzie nie doszukałam się jasno określonego autora, za to wydana jest pod auspicjami National Geographic. Również styl pisania, trochę infantylny, sugeruje jej autorstwo, choć osobiście nie jestem o tym do końca przekonana.

Nela-mala-reporterka

Walory edukacyjne

Książka jest zbiorem reportaży z różnych podróży sympatycznej dziewczynki. W książce zebrane są jej najciekawsze, tytułowe „niesamowite przygody”, np. przejażdżka na słoniu, opieka nad tygrysami, wspinaczka na wulkan itp. Muszę przyznać, że książka mnie zachwyciła – nie tylko opisuje wspaniałe, egzotyczne miejsca, ale przede wszystkim ma wiele walorów edukacyjnych:

Zachęca do podróży

Ten punkt właściwie nie wymaga komentarza.

Zachęca do nauki języka angielskiego

To dla mnie bardzo ważny punkt, bo na razie córka nie pała miłością do angielskiego i na razie żadne rozsądne argumenty o praktyczności tego języka do niej nie trafiają. W książce Nela wielokrotnie używa prostych dialogów po angielsku (z polskim tłumaczeniem), żeby pokazać, jak dogaduje się z ludźmi z różnych krajów. Mam cichą nadzieję, że trochę ją to przekonało.

mapa-Nela-mala-reporterka

Wzbudza zainteresowanie mapami

Nela często pisząc, do jakiego kraju jedzie, opisuje jego kształt na mapie, przyrównując do różnych zwierząt, np. Tajlandia kojarzy się z głową słonia, a Zanzibar z biegnącym dinozaurem.

Przemyca dużo informacji o faunie i florze odwiedzanych regionów

Mała reporterka podaje mnóstwo ciekawostek w bardzo przystępny i łatwy do zapamiętania sposób, często uzupełniając je kolorowymi grafikami lub obrazkami. Uczy jak rozróżnić słonia afrykańskiego od azjatyckiego i dlaczego na wolności tygrys nigdy nie spotka się z lwem. Wyjaśnia jak zachowywać się w stosunku do niebezpiecznych zwierząt. Jak wykorzystuje się wodorosty, albo co jedzą piranie.

Nela-mala-podrozniczka

Uczy jak się pakować

Pokazuje, jakie rzeczy naprawdę warto zabrać ze sobą w miejsca, w których niekoniecznie wszystko jest pod ręką. Przy okazji uczy samodzielności i odpowiedzialności, bo to, co spakujemy, będzie musiało nam wystarczyć w różnych warunkach, a jednocześnie uświadamia, że będziemy musieli to sami dźwigać.

Zachęca do poznawania nowych smaków

Przygoda o smakach Tajlandii (ale nie tylko ona) uczy przede wszystkim o różnorodności pożywienia w różnych krańcach świata. Że trzeba być otwartym na nowe smaki, ale jednocześnie ma prawo nam coś nie smakować. Że jest masę niesamowitych w smaku i wyglądzie owoców, które trudno spróbować w Polsce. Że niektóre dania mogą smakować podobnie, jak w Polsce, mimo że są zrobione z innych składników. A także, w jaki sposób w różnych krajach zdobywa się jedzenie.

nela-mala-reporterka-ile-wazy-slon

Uświadamia różne przeliczniki

Bardzo podobało mi się obrazowe pokazywanie różnych miar. Dzieciom zwykle niewiele mówi, ile to jest sześć ton. Ale, gdy wyjaśnimy, że to tyle, co 300 Nel to od razu inaczej pracuje wyobraźnia. Albo, że słoń je dziennie 150 kg roślin. Ile to jest? Znacznie lepiej będzie to brzmiało, gdy powiemy dziecku, że musiałoby dać słoniowi np. 750 bananów.

Wyjaśnia znaczenie różnych słów

Mimochodem wyjaśnia, co to jest ławica, odpływ, echolokacja, magma itp. I na dodatek nie sprawia to wrażenia nachalnej edukacji.

Wyjaśnia zasady bezpieczeństwa

To też super sprawa, że Nela uzmysławia różne zagrożenia, wyjaśnia jak zachowywać się przy zwierzętach, zwłaszcza dzikich, jak chodzić po dżungli i na co zwracać uwagę w wodzie. Że czasami lepiej zapytać o coś rodziców. Można powiedzieć, że uczy odpowiedzialnego zachowania, co bardzo mi się podoba.

nela-mala-reporterka-sol

Czy polecam?

To przede wszystkim bardzo ładnie i porządnie wydana książka w sztywnej okładce z miękkim wypełnieniem. Ma piękne zdjęcia i interesujące kolorowe grafiki. Książka ma 168 stron i myślę, że najbardziej spodoba się dzieciom w wieku od 7 do 12 lat. Dzieci, które już czytają, będą mogły ją samodzielnie czytać bez większych problemów, bo litery są wystarczająco duże, a tekst jest często przetykany zdjęciami, rysunkami i grafikami, więc łatwo się go czyta. Zatem czy polecam? Zdecydowanie tak! I chociaż na początku byłam nastawiona nieco sceptycznie, bo obawiałam się, że to typowo marketingowy produkt, to jednak książka (niezależnie od faktycznego autora) jest naprawdę bardzo atrakcyjną pozycją dla nieco starszych dzieci.

A co Wy myślicie o książkach i programach z Nelą – małą reporterką?

nela-mala-reporterka-zanzibar

nela-mala-reporterka-piranie


PS. Zawarty w tekście link do książki jest linkiem afiliacyjnym.

Related Post

FacebookFacebook