Jak zmotywować się do ćwiczeń i dbania o sylwetkę?

Jak zmotywować się do aktywności fizycznej - kropla morza

Od jutra zaczynam! Będę prowadzić aktywny styl życia, wprowadzę zdrową dietę i zapiszę się na siłownię! No dobra, zjem jeszcze ten ostatni kawałek ciasta, żeby się nie zmarnował. Jeszcze tylko te trzy ziemniaczki, które dziecko zostawiło na talerzu. Pranie i prasowanie przecież samo się nie zrobi. Padam z nóg, a jeszcze trzeba przyszykować rzeczy na jutro i ogarnąć kuchnię. Ojej, miałam zapisać się na siłownię. No trudno, jutro to zrobię. Read more

FacebookFacebook

Trzy książki polecane na jesień

ksiazki-polecane-na-jesien_kropla-morza

Jesień to najbardziej sprzyjająca czytaniu pora roku. Mniej czasu spędzamy na zewnątrz, a wygodny fotel, ciepły kocyk i aromatyczna herbatka wręcz zachęcają, żeby trochę zwolnić i oddać się ulubionym przyjemnościom. W moim przypadku jest to czytanie, które pozwala się zrelaksować. A dzięki temu, że biorę udział w wyzwaniu „Przeczytam 52 książki w 2016 roku” mam mniejsze wyrzuty sumienia, że tak dużo czasu poświęcam na czytanie. Nie, żebym uważała, że czytanie to strata czasu, wręcz przeciwnie, ale często są inne rzeczy do zrobienia. Chociaż i tak mam spore wątpliwości, czy na pewno uda mi się podołać temu wyzwaniu. Ale intensywnie nad tym pracuję. Read more

FacebookFacebook

Kilka kropli planów na jesień

Plany na jesień

Read more

FacebookFacebook

To już rok …

Dokładnie rok temu powstał ten blog – napisałam pierwszy post i ogłosiłam całemu światu, że istnieję! Prawdę mówiąc, nie wiem, kiedy to minęło, bo nadal czuję się prawie tak jak rok temu – często walczę ze sprawami technicznymi i wciąż na wszystko brakuje mi czasu. Read more

FacebookFacebook

Co robić, aby się zainspirować?

Ostatnie dwa miesiące były okresem ciszy na blogu, a z każdym tygodniem było mi trudniej zmusić się do napisania czegokolwiek. O ile jesienne miesiące jakoś dały się znieść, o tyle ponury grudzień chyba mnie w tym roku znokautował. Obowiązki zawodowe, rodzinne i domowe szczelnie wypełniały moje dnie i wysysały ze mnie wszystkie siły, tak że trudno było mi znaleźć jeszcze energię na bloga. Wiem, że brzmi to jak wymówka, ale czułam się w tym czasie jak zahibernowana i najchętniej przespałabym aż do wiosny. I mimo, że w tym czasie porobiłam pewne blogowe plany, to jakoś trudno było mi się zmusić do napisania czegokolwiek na białej kartce papieru. Powiedzcie, że nie tylko ja mam taki kryzys? Read more

FacebookFacebook